<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Blondynka z przydziau"> 
<author_1=Wiech>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="7">
<date=1954-07-11>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
 No i co tam panie Krlik, jak sie pan czujesz w nowem mieszkaniu na Freta?
 Jak nowourodzony. Co dzie jak sie budze nie wierze wasnem oczom. Masz pan pojcie jakie to szczcie dosta sie ze wsplnego pokoju, do swojego osobistego samodzielnego mieszkania?
 Faktycznie miae pan fart, e pana samego przenieli, bo dawniej gorzej bywao.
Na przykad mj szwagier jako kawaler z dziada pradziada mieszka samotnie w ciut-ciut za duem pokoju. Dowiedzia sie o tem kwaterunek i jednego dnia otrzymuje szwagier powiestkie, w ktrej czarno na biaem pisao, e poniewa aczkolwiek i temu podobnie, zgodnie z artykuem i tak dalej, bdzie do tego pokoju dokwaterowana obywatelka Sabina Ciapkwna.
Szwagier na razie zgorza  jak tu mieszka w jednem pokoju z panienk? I polecia do kwaterunku.
Ale mu tam wytomaczyli, e z powodu tak zwanych powojennych trudnoci mieszkaniowych musimy sie zaogranicza, godzi z niewygodami, e wszystko sie jako uoy itd.
Wysucha szwagier tej przemowy i zaznacza:
 No faktycznie, moe sie jako uoemy.
Przyochajtn mieszkanie z pajczyny, zamit podlogie, rozdzieli pokj na dwie czci za pomoc kawaka kredy, a nawet polecia do fryzjera, kaza sie uczesa na poleczkie z przedziakiem i czeka.
Wieczorem sprowadzia sie ta dana panna Sabina Ciapkwna. Owszem sempatyczna, w swem rodzaju przystojna, tak zwana platynowa blondynka w wieku lat 80 z hakiem, ale jeszcze wesoa i na chodzie.
Zdrtwia szwagier troszkie jak to zobaczy, ale myli sobie moe to i lepiej, przynajmniej plotek w kamienicy nie bdzie. Pomiecili sie bardzo dobrze, bo panna Sabina z ruchomoci posiadaa tylko kota, ko i komode.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

